BIP

“Cóż piękniejszego nad niebo, które przecież ogarnia wszystko co piękne”

- Mikołaj Kopernik
← powrót
Dodano: 15 kwietnia 2021 r.

Dzień dobry kochane Słoneczka i Rodzice!

Wczoraj dowiedzieliśmy się w jaki sposób powstaje cukier, natomiast dzisiaj dowiecie się w jaki sposób powstaje chleb.

 

 

1.Na początek proponujemy gimnastykę

 

2. Zagadki

Ma biały czepek, białe ubranie,
Nocą zajmuje się wyrabianiem.
A co wyrobi upiecze smacznie
I odda ludziom nim dzień się zacznie.
(PIEKARZ)

Bywa okrągły, podłużny bywa
Piekarz go z pieca wydobywa.

(CHLEB)

3. Jak powstaje chleb? 

Rodzic prowadzi z dzieckiem rozmowę na podstawie ilustracji. Można także skorzystać z filmiku  pt. „Jak produkowany jest chleb”

 

„Jak produkowany jest chleb?” – filmik

 

4. „Chleb” – słuchanie opowiadania O. Masiuk

Rodzic czyta dziecku opowiadanie lub korzysta z nagrania.

 

Olga Masiuk

– Dlaczego kanapki wciąż się je z chlebem?- zapytała w poniedziałek Marta.
– A z czym chciałabyś jeść?- Tomek sie roześmiał.
– Nie wiem, ale tylko chleb, chleb i chleb. ,
– „Czy kupiłeś chleb?”, ,,Nie mamy już chleba!”-Marta naśladowała zdania, które chyba każdemu dziecku były znane, bo wszystkie kiwały głowami.
– Chleb ma duże znaczenie – powiedziała pani.- Nie tylko jako pokarm, ale także jako tradycja.

Kiedyś wierzono, że piec do pieczenia chleba jest miejscem, które zamieszkują duchy opiekuńcze- krasne ludki, czyli krasno- ludki, ładne ludziki. Jest jeszcze wiele wierzeń, które mają związek z chlebem. Ludzie od zawsze robili chleb, był podstawowym posiłkiem. Uważali go za święty. Na przykład nie kroili nożem pierwszego wyjętego z pieca bochenka, żeby nie zranić chleba.

– Przecież chleb jest taki …zwykły- zdziwił się Staś.
– Jest zwykły i niezwykły jednocześnie. Pani się uśmiechnęła.

W tym momencie weszła z kuchni pani Asia, niosąc jabłka w koszyku.

-Upieczmy swój chleb!- wykrzyknęła Marysia na jej widok.
-To nie jest takie proste. – Pani Asia spojrzała tak srogo, że wszystkich przeszedł dreszcz. –

Będzie trwało wiele dni. Najpierw trzeba zrobić zakwas: trzeba mieć dobrą mąkę, a potem dosypywać ją i dolewać wodę każdego dnia, a po tygodniu powinien zrobić się zakwas. Ale mogę kupić taka mąkę i jeśli chcecie , jutro możemy zacząć robić chleb. Może się uda. – Dokończyła, o dziwo, bardzo łagodnie. Oczywiście, że chcieliśmy! Pani Asia powiedziała, że zakwas to taka podstawa chleba i jest dobry, kiedy w naczyniu, w którym powstaje, pojawiają sie bąbelki. I rzeczywiście zaczęliśmy robić zakwas. Każdego dnia dolewaliśmy odrobinę wody i dosypywaliśmy mąkę. Było to bardzo proste, ale wyglądało na jakieś magiczne działanie. Wciąż ktoś zaglądał do kuchni, by sprawdzić, czy są już bąbelki, a nawet rodzice pytali panią Asię, jak się miewa nasz zakwas. Ja muszę przyznać, że w nocy też zakradałem się kilka razy, żeby nie przegapić  tego momentu. Aż pewnego ranka Jacek wybiegł z kuchni, krzycząc:

-Są! Są bąbelki!

Poleciliśmy tam wszyscy. Pani Asi, która w normalnych okolicznościach wyrzuciłaby nas z kuchni z wielkim hukiem, teraz podsuwała każdemu pod nos zakwas do powąchania i cieszyła się, kiedy krzywiliśmy buzię.

-Fuj! To jakieś kwaśne! – wykrzyknął Witek. – Z tego ma być chleb ?!
-Jutro zrobimy zaczyn- powiedziała pani Asia.- Jeszcze dużo roboty przed nami.
-Jak to ?!- wykrzyknął Tomek.- Znowu będziemy czekać?
-Ale już teraz trochę krócej. Zaczyn będzie rósł kilka godzin. Ale to jutro, a teraz uciekajcie i nie przeszkadzajcie mi, muszę się zająć obiadem- wróciła dawna, sroga pani Asia.

Następnego dnia zakwas wymieszaliśmy w wielkiej misce z wodą i mąką.

I przykryliśmy ściereczką.

-Będzie rosło kilka godzin, więc możecie iść się bawić- powiedziała Pani Asia.

Ale zabawy toczyły się niemiarowo. Najpierw wszystkie jakoś tak same zaczęły się rozgrywać pod drzwiami kuchni, żeby co chwila można było włożyć tam głowę i zapytać o zaczyn. A w końcu przestaliśmy się bawić , bo nikt nie mógł się skupić i siedzieliśmy po prostu pod drzwiami, czekając.

Pani Asia miała już dość naszego chleba, bo jak twierdziła, barykadujemy jej drzwi.

Ale zaczyn rzeczywiście rósł. Pod koniec dnia wypełniał całą wielką miskę i niemal się wylewał.

Wtedy pani Asia zawołała nas do kuchni. W miseczkach stały różne rzeczy- ziarna słonecznika i dyni, sezam i trochę rodzynek. Nasz zaczyn wylał się na wielki stół. Pani Asia dodała mąkę i wodę i trochę soli. My mogliśmy z miseczek wysypać te różne rzeczy. Nie wiem dlaczego, ale byłem bardzo zdenerwowany , gdy wrzuciłem kilka rodzynek.

-A jeśli się nie uda? – Jacek był przerażony.
-To trudno, nie zawsze wszystko się udaje. – Pani Asia wzruszyła ramionami.

Ale nikt jej nie uwierzył. Wiedzieliśmy, że jeśli się nie uda, w przedszkolu zapanuje smutek

Gdy chlebowe ciasto zostało wstawione do pieca, nikt z nas nie chciał opuścić kuchni. Siedzieliśmy, wpatrując się w okienko piekarnika.

-Widzisz krasnoludki?- zapytał Staś.
-Chyba tak- odpowiedziała Marta.

Zaczęli się schodzić rodzice, bo skończyli już pracę, ale nikt z nas nie mógł opuścić kuchni, a pani Asia ogłosiła, że musi się piec jeszcze z pół godziny. Rodzice więc czekali w sali i czasem ktoś zaglądał do kuchni, w której cudownie pachniało.

W końcu pani Asia wyciągnęła chleb.

-Ale możemy zjeść dopiero jutro na śniadanie- powiedziała. – Musi porządnie ostygnąć.

Wszystkie dzieci spojrzały na mnie w tej samej chwili.

-Paku , musisz przysiąc, że go nie tkniesz przed nami- powiedział Jacek.
-Albo pójdziesz z kimś z nas do domu.

Więc przysięgłem, chociaż tak pachniało, że całą noc trudno mi było dotrzymać obietnicy.

Rano Pani Asia pokroiła grube pajdy. Siedzieliśmy w kuchni. Jacek wąchał swoją kromkę , a Marta ze swojej wydłubywała rodzynki.

-Nazwiemy go ,,zaczekaj.” Zakwas, zaczyn i zaczekaj – powiedział Tomek.
-Może być, ale już nie czekamy.

I na ,,trzy, cztery,” każdy z nas wygryzł się w swoją kromkę. Ale pyyycha!

 

Pytania do opowiadania:

  • O czym rozmawiały dzieci w przedszkolu?
  • Co pani mówiła na temat chleba, w co dawniej wierzyli ludzie, jak postępowali z chlebem?
  • Czy chleb jest zwykły, czy niezwykły?
  • Co postanowiły dzieci?
  • Kto im pomagał w przygotowaniu i upieczeniu chleba?
  • Czy cały ten proces trwał krótko, czy długo?
  • Jakich składników używały dzieci?
  • Jak pachniał zakwas?
  • Co dzieci dosypały na końcu, by chleb był smaczniejszy?
  • Czy warto było czekać- czy chleb wyszedł pyszny, smakował dzieciom?

 

5. ,,Nosimy worki” – zabawa ruchowo – twórcza

Dzieci mają za zadanie naśladować przenoszenie worków z jednej strony pokoju na drugą. Za każdym razem należy zmieniać polecenie: lekkie worki, – ciężkie worki. Dzieci starają się pokazać swoim ciałem, ruchem przenoszony ciężar.

 

6. Produkty ze zboża 

Rodzic może skorzystać z obrazków lub wykorzystać książki dostępne w domu i opowiedzieć dziecku o produktach pochodzących ze zbóż. Rodzic może zapytać dziecko:

  • które z tych produktów są mu znane ?
  • czy, któreś z tych produktów znajdują się w domu?
  • które produkty mama wykorzystuje w kuchni?


Chleby, bułki, rogaliki

 


Mąki

 


Makarony

 

   
Płatki

 


Ciastka zbożowe

 

Produkty zbożowe – filmik

https://www.youtube.com/watch?v=HSN9mM6lyzU

 

7. „Magiczna mąka” – zabawa sensoryczna

Na talerzyku lub tacce rozsypujemy mąkę, tak by dziecko mogło w niej rysować różne kształty (dziecko próbuje określić kolor, zapach).

 

8. „Mało nas do pieczenia chleba” – piosenka

 

9. „Domowa piekarnia” – zabawa plastyczna z wykorzystaniem masy solnej
Dziecko może zabawić się w piekarza i zrobić swoje chlebki, bułeczki i rogaliki oraz to, co podpowie mu wyobraźnia!
Poza tym do jej stworzenia również wykorzystujemy….mąkę 🙂
Przepis jest  prosty:

1 szklanka soli,

1 szklanka mąki pszennej

0,5 szklanki wody.

Zacznijmy od tego, że do głębokiej miski wsypujemy mąkę i sól. Dokładnie mieszamy i wlewamy niewielką ilość wody. Mieszamy, rozgniatamy grudki, dodajemy odrobinę wody i ponownie mieszamy. Ilość wody jest tu kluczowym czynnikiem i trzeba ją wlewać stopniowo. Ciasto wyjmujemy na stół lub stolnicę i ugniatamy, aż będzie gładkie (około 5 minut). Żeby ciasto nie przywierało, można je delikatnie podsypywać mąką.

Do podstawowego przepisu na masę solną możemy dodać kakao, cynamon lub kurkumę. Każdy z wymienionych dodatków w naturalny sposób zmieni kolor masy. Kurkuma nada masie żółty kolor, cynamon beżowy, a kakao brązowy. Intensywność zależy od ilości barwnika. Oprócz tego będą się roznosić wspaniałe zapachy!

Jeśli nie macie ochoty na zabawy masą solną proponujemy lepienie z plasteliny.

 

10. „Wiatrak” – praca  plastyczna

 

 

Pozdrawiamy i życzymy Wam miłego dnia 🙂

Pani Ania i pani Ewa

 

Zachęcamy  Rodziców i dzieci do dzielenia się swoimi działaniami w domu i przypominamy, że działa nasz grupowy
e-mail: sloneczka3@tlen.pl i tam możecie napisać co u Was słychać i przysyłać np. zdjęcia prac dzieci.