Krążą planety, krążą po niebie,
jakby tańczyły dokoła Słońca.
Blask od nich bije, tak jak od gwiazd,
a ich wędrówki nie widać końca.
Najbliżej Słońca pląsa Merkury.
Może to zmarzluch i grzać się lubi?
A za nim Wenus, Ziemia i Mars,
i Jowisz, co się wielkością chlubi!
Następny Saturn! Ależ ma pierścień!
A za nim Uran właśnie się schował.
Czy to już koniec? Jest jeszcze Neptun!
Czy na nim kończy się Mleczna Droga?
Piękny jest kosmos i taki wielki!
To tam latają srebrne rakiety.
Lecz najwspanialsza jest nasza Ziemia.
Nie ma piękniejszej od niej planety!















































































