Kto chce, ten niechaj słucha, kto nie chce, niech nie słucha, jak balsam są dla ucha morskie opowieści. Był sobie raz marynarz, który stroił głupie miny albo skakał też do wody i gonił rekiny. I choć rekin twarda sztuka, to marynarz w wielkiej złości łapał drania od ogona i mu ściskał kości.?