Zielona trawa gęsto się ściele,
A na niej barwnych kwiatów jest wiele.
Czerwone maki błyszczą w oddali,
Jak małe ogniki, co świt zapalił.
A na niej barwnych kwiatów jest wiele.
Czerwone maki błyszczą w oddali,
Jak małe ogniki, co świt zapalił.
Chabry blisko nich błękitem lśnią,
I dumnie w górę swą główkę pną.
A tam, gdzie słońce najmocniej świeci,
Żółty kaczeniec do dzieci mruga.
I dumnie w górę swą główkę pną.
A tam, gdzie słońce najmocniej świeci,
Żółty kaczeniec do dzieci mruga.
Białe stokrotki, niczym kropeczki,
Zdobią zielone, miękkie rąbeczki.
Fioletowy powój pnie się po trawce,
Różowa koniczyna sprzyja zabawce.
Zdobią zielone, miękkie rąbeczki.
Fioletowy powój pnie się po trawce,
Różowa koniczyna sprzyja zabawce.
Nad nimi motyl barwny kołuje,
Bo cała łąka tęczą maluje!
Bo cała łąka tęczą maluje!



























