BIP

“Cóż piękniejszego nad niebo, które przecież ogarnia wszystko co piękne”

- Mikołaj Kopernik
← powrót
Dodano: 2 listopada 2021 r.

Witajcie Ufoludki, przyszło nam kolejny tydzień spędzić osobno.

Tak czasem bywa, ale nie załamujemy rąk i pracujemy dalej – mimo że na odległość.

Spójrzcie co dla Was dzisiaj przygotowałyśmy.

 

5,6 – latki

 

Karta pracy, cz. 1, s. 72 (kp)

 

Ćwiczenie umiejętności operowania oddechem Zbieramy kwiaty.

Dziecko spaceruje swobodnie po pokoju w rytmie dowolnej muzyki – obrazuje spacer po łące. Zbiera kwiaty dla mamy – wykonuje obroty, biega tanecznym krokiem w różne strony, drobnymi krokami, naśladuje zrywanie kwiatów. Podczas przerwy w muzyce wącha zebrane przez siebie kwiaty – wdychają powietrze nosem, wypuszcza je ustami.

 

Zabawa ruchowa z elementem czworakowania Pomagamy mamie myć podłogę.

Dziecko czworakuje po pokoju i naśladuje ruchem mycie podłogi. Na klaśnięcie wstaje, prostuje się i naśladuje wieszanie mokrej ścierki do wyschnięcia wysoko na sznurku. Na dwa klaśnięcia – ponownie czworakuje.

 

Słuchanie wiersza Jadwigi Koczanowskiej Mama i tata.

Mama i tata to świat nasz cały –

ciepły, bezpieczny, barwny, wspaniały;

to dobre, czułe, pomocne ręce

i kochające najmocniej serce.

To są wyprawy do kraju baśni,

wakacje w górach, nad morzem, na wsi

loty huśtawką, prawie do słońca,

oraz cierpliwość, co nie ma końca.

Kochana Mamo, kochany Tato,

dzisiaj dziękować chcemy wam za to,

że nas kochacie, że o nas dbacie

i wszystkie psoty nam wybaczacie.

Pytania do wiersza:

− Jakie znaczenie mają dla dzieci rodzice?

− Za co dzieci dziękują rodzicom?

 

Karta pracy 5-latki, s. 19-20 (pdcpl)

Karta pracy 6-latki, s. 30-33 (lil)

 

Wyjaśnienie znaczenia słowa portret. Malowanie portretów mamy i taty.

Przygotuj: kartka, pędzel, kubek z wodą, farby plakatowe.

Dziecko maluje portret rodziców na jednej kartce, w ułożeniu poziomym, (rodzice są obok siebie).

 

4 – latki:

Zabawa rozwijająca duże grupy mięśniowe Na rowerek.

Dziecko kładzie się na plecach na dywanie. Unosi nogi i wykonuje naprzemienne ruchy nogami, naśladując jazdę na rowerze.

 

Słuchanie opowiadania Ewy Stadtmüller Magiczne drzewko. (książka s. 22-23)

– Pani powiedziała, że na poniedziałek mamy przynieść do przedszkola zdjęcia członków rodziny, bo będziemy robić magiczne rodzinne drzewko – oświadczyła Ada.

– Takie drzewko nazywa się genealogiczne – popisał się wiedzą Olek. – My też takie robiliśmy, ale nasza pani kazała nam rysować wszystkich: babcie, dziadków, ciocie, wujków, rodziców… no i te portrety nie wyszły najlepiej. Chyba twoja pani nie chce, żeby ktoś się przestraszył, patrząc na swój portret, i dlatego kazała wam przynieść zdjęcia – domyślił się Olek.

– Tylko czy my mamy zdjęcia wszystkich cioć i wujków – zaniepokoiła się Ada.

Na szczęście dziadkowie starannie przechowywali wszystkie rodzinne pamiątki, a szczególnie fotografie. Kiedy usłyszeli, o co chodzi, z radością otwarli swój „skarbiec” i zaczęło się poszukiwanie. Ostateczny wybór zdjęć należał oczywiście do Ady, która nieoczekiwanie zapragnęła umieścić na swym drzewku ślubne fotografie – zarówno rodziców, jak i dziadków. Problem w tym, że takich pamiątek nikt nie chciał się pozbywać. Ale od czego jest technika? Dziadzio raz-dwa zeskanował wybrane fotografie i już po chwili wydrukował je na specjalnym sztywnym papierze. Ada przykładała do nich kubeczek i rysowała kółeczko, a mama wycinała. Tym sposobem na stole pojawił się cały komplet okrągłych portrecików. Wieczorem tata napisał maila do wujka Pawła, że w rodzinnym archiwum brakuje zdjęcia Krzysia – czyli najmłodszego członka rodziny.

– Bardzo przepraszam – odpisał wujek i dołączył komplet zdjęć swego synka. Wszyscy zgodzili się, że najzabawniejsze jest to, na którym Krzyś z zapałem ssie swój duży palec u nogi. W poniedziałek Ada nie mogła się doczekać wyjścia do przedszkola. Gdy po śniadaniu średniaki zabrały się do pracy, przypomniała jej się rozmowa z Olkiem.

– A czy to drzewo… geologiczne będziemy mogli zabrać do domu? – zapytała.

– GENEALOGICZNE – poprawiła ją pani. – Genealogia to nauka zajmująca się badaniem więzi rodzinnych. Żyjemy dzięki temu, że nasi przodkowie mieli dzieci, te dzieci dorastały i przekazywały życie swoim dzieciom – tym sposobem nasze rodzinne drzewka zyskiwały wciąż nowe gałązki i rozrastały się wspaniale – tłumaczyła pani. – A teraz namalujcie na kartonie pień i gałązki. W pudełkach na stole znajdziecie wycięte z bibuły zielone listki do przyklejenia. Niech każde z was umieści na tych gałązkach zdjęcia swych bliskich, zaczynając od najstarszych. Gotowe drzewka oczywiście będziecie mogli zabrać do domu. Ada pracowała pilnie cały dzień, a gdy mama przyszła po nią do przedszkola, z dumą rozwinęła swe dzieło.

– Jakie piękne rodzinne drzewko! – zawołała mama. – Oprawimy je w ramki i powiesimy w salonie. Gdy tata wróci z delegacji, będzie miał niespodziankę.

Co to jest drzewo genealogiczne? Rozmowa na temat opowiadania.

 

Karta Pracy: cz. 1, nr 32 (kp)

 

Dziękujemy – to już wszystko na dzisiaj:)

Pozdrawiamy – Wasze Panie:)

 

PS Prosimy zaglądać także do skrzynek e-mailowych – tam również są dla Was ważne informacje uzupełniające zadania ze strony internetowej:)